http://d-g-o-l.blogspot.com/2013/06/1.html
JEST JUŻ PIERWSZY ROZDZIAŁ
sobota, 15 czerwca 2013
czwartek, 6 czerwca 2013
Zawieszenie Bloga. Nowy blog. Jeden Długi Imagin.
Na dłuższy czas blog nie będzie działał. Ponieważ mam nowego bloga na którym robię jeden dłuuuugi imagin na temat Larrego - znajoma chiała.
Jeśli będziecie chcieli go przeczytać to zapraszam tu:
http://d-g-o-l.blogspot.com/
mam nadzieje że spodoba wam się.
Jeśli będziecie chcieli go przeczytać to zapraszam tu:
http://d-g-o-l.blogspot.com/
mam nadzieje że spodoba wam się.
poniedziałek, 27 maja 2013
Spotkanie Cher
Legenda:
[S.W] = sam/a wymyśl
Były upalne wakacje. Byłeś z Matthew na pizzy. Matthew jest twoim przyjacielem, którego znasz już 7 lat. Poznałeś go w wieku 14 lat podczas wakacji w Londynie. Po zjedzeniu pizzy i zapłaceniu rachunku udaliście się na próbę waszego zespołu. Założyliście go kiedy wróciłeś do Londynu i miałeś wtedy 16 lat. Nazwaliście go [S.W]. Próby ciągnęły się godzinami. Po jakiś 2 godzinach ok. 18 przed twoim domem zatrzymał się zepsuty autokar. Gdy pobiegłeś w jego stronę zatrzymałeś się. Byłeś zamurowany, kiedy zobaczyłeś go z bliska... Otóż był to autokar Cher Lloyd. Nie mogłeś uwierzyć, że przed twoim domem stoi jej autokar. Dziewczyny, której masz plakaty w pokoju. Po chwili stania w miejscu jak słup podeszła do ciebie Cher. Czułaś jak serce ci skacze. Kiedy już podeszła stanął ci. Próbowałeś jakoś to zatrzymać jednak nie potrafiłeś. Cher spytała ciebie:
- Sorry za postój ale autokar nam się zepsuł. Czy możesz nam pomóc.
Na chwilę odjęło ci mowy lecz za chwilę otrząsnąłeś się
- Oczywiście. Jak?
- Czy możemy zadzwonić po pomoc?
- Jasne.Tak.Zapraszam.
Po króciutkiej rozmowie poszedłeś do swojego domu z Cher by zwołać pomoc.
Gdy już zadzwoniono po pomoc Cher wznowiła rozmowę:
- Przepraszam ale tak ogólnie jestem Cher.
- Nie musisz mi mówić kim jesteś. Wiem kim jesteś. A ja jestem [T.I]
[S.W] = sam/a wymyśl
Były upalne wakacje. Byłeś z Matthew na pizzy. Matthew jest twoim przyjacielem, którego znasz już 7 lat. Poznałeś go w wieku 14 lat podczas wakacji w Londynie. Po zjedzeniu pizzy i zapłaceniu rachunku udaliście się na próbę waszego zespołu. Założyliście go kiedy wróciłeś do Londynu i miałeś wtedy 16 lat. Nazwaliście go [S.W]. Próby ciągnęły się godzinami. Po jakiś 2 godzinach ok. 18 przed twoim domem zatrzymał się zepsuty autokar. Gdy pobiegłeś w jego stronę zatrzymałeś się. Byłeś zamurowany, kiedy zobaczyłeś go z bliska... Otóż był to autokar Cher Lloyd. Nie mogłeś uwierzyć, że przed twoim domem stoi jej autokar. Dziewczyny, której masz plakaty w pokoju. Po chwili stania w miejscu jak słup podeszła do ciebie Cher. Czułaś jak serce ci skacze. Kiedy już podeszła stanął ci. Próbowałeś jakoś to zatrzymać jednak nie potrafiłeś. Cher spytała ciebie:
- Sorry za postój ale autokar nam się zepsuł. Czy możesz nam pomóc.
Na chwilę odjęło ci mowy lecz za chwilę otrząsnąłeś się
- Oczywiście. Jak?
- Czy możemy zadzwonić po pomoc?
- Jasne.Tak.Zapraszam.
Po króciutkiej rozmowie poszedłeś do swojego domu z Cher by zwołać pomoc.
Gdy już zadzwoniono po pomoc Cher wznowiła rozmowę:
- Przepraszam ale tak ogólnie jestem Cher.
- Nie musisz mi mówić kim jesteś. Wiem kim jesteś. A ja jestem [T.I]
- A to fajnie, że wiesz kim jestem xD. A słuchasz mojej muzy?
- Pfff jasne. Kocham twoją muzykę.
- To fajnie... A tak ogólnie to czym się zajmujesz jakie masz pasje.
- No więc na co dzień pracuje w sklepie muzycznym, a w wolnym czasie komponuje i mam próby z zespołem.
- Super. Ale ty nie jesteś Brytyjczykiem.
- No nie jestem. Pochodzę z Polski a w Londynie mieszkam 5 lat. Moi rodzice tu się przeprowadzili z powodu pracy.
- Rozumiem. A czy twój zespół odniósł już jakiś sukces?
- Niestety nie. Nadal jesteśmy zespołem "garażowym"
- Wiesz co to może ty mi dasz swoje teksty i ja ci pomogę przy nich.
- Ok.
Po 3 minutach przyniosłeś teksty. Omawialiście je przez 2 godziny. Po chwili Cher odezwała się:
- Wiesz co to może dasz mi jeden z tekstów, a ja spróbuje z niego zrobić hit?
- To byłby zaszczyt.
- To okej. Dawaj mi, który według ciebie jest najlepszy.
- A przy okazji może wymienimy się numerami telefonów.
- Dobra pisz mój nr 643053492.
- A to mój - 754134041
- Okej. To się jakoś zdzwonimy. Może jutro się spotkamy się gdzieś prywatnie? Najbliższy koncert mam za tydzień.
Odjęło ci mowy kiedy Cher zaproponowała spotkanie. Nie umiałeś z siebie nic wyrzucić. Zamurowało cię, jednak po po 3 minutach odpowiedziałeś:
- Jasne. Byłoby super. A gdzie?
- Wiesz co znam taką restauracje dla znanych i tam nie ma paparazzi.
- Dobrze. To może jutro o 15:30.
- Fajnie.
Po zakończeniu rozmowy, autokar był już naprawiony, a Cher się pożegnała i wyszła.
Kiedy już odjechała, przyszedł Matthew i zaczął cię wypytywać:
- O czym z nią gadałeś. Co robiliście?
- No więc Cher pytała mnie czym się zajmuję, jakie mam pasje, skąd pochodzę, czy nasz zespół odniósł jakiś sukces, że spróbuje zrobić z "Your Heart Still Burns" (lub S.W) hit. Oraz wymieniliśmy się nr telefonów.
- O stary gratulacje. Ma m nadzieje, że zrobi z tego hit.
- Ja też. A i umówiłem się z nią jutro na 15:30 w kręgielni.
- UUUUUUUUUUU.....
- Dobra skończ xD
- Okej, okej. To ja już się zbieram.
- Oks. Nara
- Nara
Po tym jak Matthew wyszedł, pobiegłeś na górę i się rozebrałeś.
Kąpiel zajęła ci z jakieś 20 minut po czym poszedłeś wprost do łóżka. Jednak zanim zasnąłeś minęło sporo czasu. Cały czas myślałeś o jutrzejszym dniu. W końcu po wielu próbach zaśnięcia, udało ci się pójść w sen.
Nastąpił nowy dzień....
Obudziłeś się koło 11. Gdy się już otrząsnąłeś i ogarnąłeś o której godzinie wstałeś szybko zacząłeś wszystko robić. Gdy już zjadłeś śniadanie,umyłeś się i ubrałeś była 13:20.
- Okej. To się jakoś zdzwonimy. Może jutro się spotkamy się gdzieś prywatnie? Najbliższy koncert mam za tydzień.
Odjęło ci mowy kiedy Cher zaproponowała spotkanie. Nie umiałeś z siebie nic wyrzucić. Zamurowało cię, jednak po po 3 minutach odpowiedziałeś:
- Jasne. Byłoby super. A gdzie?
- Wiesz co znam taką restauracje dla znanych i tam nie ma paparazzi.
- Dobrze. To może jutro o 15:30.
- Fajnie.
Po zakończeniu rozmowy, autokar był już naprawiony, a Cher się pożegnała i wyszła.
Kiedy już odjechała, przyszedł Matthew i zaczął cię wypytywać:
- O czym z nią gadałeś. Co robiliście?
- No więc Cher pytała mnie czym się zajmuję, jakie mam pasje, skąd pochodzę, czy nasz zespół odniósł jakiś sukces, że spróbuje zrobić z "Your Heart Still Burns" (lub S.W) hit. Oraz wymieniliśmy się nr telefonów.
- O stary gratulacje. Ma m nadzieje, że zrobi z tego hit.
- Ja też. A i umówiłem się z nią jutro na 15:30 w kręgielni.
- UUUUUUUUUUU.....
- Dobra skończ xD
- Okej, okej. To ja już się zbieram.
- Oks. Nara
- Nara
Po tym jak Matthew wyszedł, pobiegłeś na górę i się rozebrałeś.
Kąpiel zajęła ci z jakieś 20 minut po czym poszedłeś wprost do łóżka. Jednak zanim zasnąłeś minęło sporo czasu. Cały czas myślałeś o jutrzejszym dniu. W końcu po wielu próbach zaśnięcia, udało ci się pójść w sen.
Nastąpił nowy dzień....
Obudziłeś się koło 11. Gdy się już otrząsnąłeś i ogarnąłeś o której godzinie wstałeś szybko zacząłeś wszystko robić. Gdy już zjadłeś śniadanie,umyłeś się i ubrałeś była 13:20.
Ubrałeś się w to
Kiedy już wiedziałeś że lepiej nie będziesz wyglądać, wyszedłeś by złapać taxi. Gdy już podjechałeś na miejscu czekała Cher. Była przepiękna. Czułeś jak serce ci mocno bije.
Po chwili podszedłeś do niej i weszliście wspólnie do restauracji. Kiedy już usiedliście Cher zapytała pierwsza:
- Pokazałam ludziom z wytwórni tekst.
- I co?
- Podoba się im. Chcą żeby była na mojej nowej płycie. Tylko teraz pozostaje czy ty wyrażasz zgodę oraz ile chcesz procent ze sprzedaży piosenki.
- Oczywiście że się zgadzam, a co do pieniędzy to z 20%.
- Okej. Potem dam znać wytwórni.
Pobyt w restauracji trwał z półtorej godziny po czym razem z Cher poszedłeś do parku.
Po jakiś 20 minutach chodzenia usiedliście na ławeczce. Jakieś 3 minuty później zaczął padać wielki i długi deszcz. Zdjąłeś bluzę i dałeś Cher by nie zmokła. Po chwili gdy ją już założyła zbliżyłeś się do jej ust i ją pocałowałeś. Czułeś jak jej delikatne usta dotykają twoich. Byłeś szczęśliwy. Całowaliście się dobre 4 minuty. Uśmiechnęliście się się oboje. Po czym pobiegliście z parku i pojechaliście do twojego domu. Kiedy już w nim byliście dałeś Cher ręcznik by się mogła wysuszyć po czym poszła do łazienki. Po jakiś 15 minutach wyszła. Była w bieliźnie. Czułeś jak ci stoi. Próbowałeś to jednak zahamować i ukryć. Jednak nie potrafiłeś Cher podeszła do ciebie i popchnęła cię na łóżko. "Wskoczyła" na ciebie po czym zacząłeś ją obmacywać i macać po pupie. Czułeś jak ci stoi i niemal nie wyskoczy. Parę minut później Cher zniżyła się po czym zdjęła ci bokserki zaczęła lizać. Czułeś się wspaniale. Kiedy już skończyła zaczęliście uprawiać seks. Czułeś że żyjesz, byłeś szczęśliwy. Trwało to jakieś półtorej godziny po czym Cher poszła się umyć, a ty położyłeś się wtedy w łóżku, rozmyślając o tym co się stało parę minut wcześniej. Po paru minutach wyszła Cher i położyła się obok ciebie. Pocałowałeś ją w czoło i poszliście spać. Od tamtego momentu ty i Cher jesteście szczęśliwą parą i za rok bierzecie ślub, a twój zespół odnosi przeróżne sukcesy.
- Pokazałam ludziom z wytwórni tekst.
- I co?
- Podoba się im. Chcą żeby była na mojej nowej płycie. Tylko teraz pozostaje czy ty wyrażasz zgodę oraz ile chcesz procent ze sprzedaży piosenki.
- Oczywiście że się zgadzam, a co do pieniędzy to z 20%.
- Okej. Potem dam znać wytwórni.
Pobyt w restauracji trwał z półtorej godziny po czym razem z Cher poszedłeś do parku.
Po jakiś 20 minutach chodzenia usiedliście na ławeczce. Jakieś 3 minuty później zaczął padać wielki i długi deszcz. Zdjąłeś bluzę i dałeś Cher by nie zmokła. Po chwili gdy ją już założyła zbliżyłeś się do jej ust i ją pocałowałeś. Czułeś jak jej delikatne usta dotykają twoich. Byłeś szczęśliwy. Całowaliście się dobre 4 minuty. Uśmiechnęliście się się oboje. Po czym pobiegliście z parku i pojechaliście do twojego domu. Kiedy już w nim byliście dałeś Cher ręcznik by się mogła wysuszyć po czym poszła do łazienki. Po jakiś 15 minutach wyszła. Była w bieliźnie. Czułeś jak ci stoi. Próbowałeś to jednak zahamować i ukryć. Jednak nie potrafiłeś Cher podeszła do ciebie i popchnęła cię na łóżko. "Wskoczyła" na ciebie po czym zacząłeś ją obmacywać i macać po pupie. Czułeś jak ci stoi i niemal nie wyskoczy. Parę minut później Cher zniżyła się po czym zdjęła ci bokserki zaczęła lizać. Czułeś się wspaniale. Kiedy już skończyła zaczęliście uprawiać seks. Czułeś że żyjesz, byłeś szczęśliwy. Trwało to jakieś półtorej godziny po czym Cher poszła się umyć, a ty położyłeś się wtedy w łóżku, rozmyślając o tym co się stało parę minut wcześniej. Po paru minutach wyszła Cher i położyła się obok ciebie. Pocałowałeś ją w czoło i poszliście spać. Od tamtego momentu ty i Cher jesteście szczęśliwą parą i za rok bierzecie ślub, a twój zespół odnosi przeróżne sukcesy.
poniedziałek, 13 maja 2013
Koncert cz.3 - FINAŁ
Próbowałaś się nadal ogarnąć bo myślałaś, że jest to ciągle sen. Jednak gdy wypróbowałaś wszystkich metod na obudzenie się nie wychodziła, uwierzyłaś, że jesteś teraz w domu Harrego, a on ciebie kocha.
Budzisz się koło 10. Harry przynosi ci śniadanie do łóżka i całuje w czoło i karmi. Myślisz nadal, że to sen. Nie wierzysz, że jesteś teraz tu goła w łóżku Harrego.
Po zjedzeniu śniadania poszłaś się odświeżyć i wziąć kąpiel. Gdy już się odświeżyłaś, ubrałaś się w to:
Po chwili poszłaś do niego, a on zaczął cie obejmować i mówił
- Nie puszczę cię, już nigdy
- Wiem ja nawet tego nie chce :) - odpowiedziałaś
- Kocham tą koszule
- Dlaczego? - spytałaś
- Domyśl się
- No nie wiem
- No ale na pewno wiesz
- Nie, nie wiem powiedz
- Bo jest z cienkiego materiału
- Tylko dlatego?
- Niet. Bo widać xD - zaśmiał się Harry
- Hahahahaha. Ej moment.
- Co?
- Ja jestem cały czas u ciebie i byłam całą noc.
- No tak.
- A to znaczy, że zostawiłam samą Louise na całą noc i jej nic nie powiedziałam. Będzie wściekła
- Opss. xD - zaśmiał się Harry
- No trudno muszę już iść.
- No ale nie zostawiaj mnie.
- Muszę już iść
- Zostań na chwilę na teraz na zawszę
Zarumieniłaś się
- Nie mogę
Harry pocałował cię w czoło i wyszłaś pełna radości.
Gdy już przyjechałaś, próbowałaś jak najciszej wejść do apartamentu, żeby Louise cię "nie zaatakowała".
Kiedy zamknęłaś drzwi zobaczyłaś, że drzwi od pokoju Louise są otwarte. Po chwili namysłu weszłaś tam i zobaczyłaś..........................................................................gołą Louise, która obmacuje się w łóżku z gołym Zaynem. Byłaś w szoku. Gdy zobaczyła cię Louise od razu schowała się zawstydzona pod kołdrę. Próbowałaś wyjść jednak nie potrafiłaś. Nie mogłaś uwierzyć, że Zayn zdradził Perrie i to z twoją najlepszą przyjaciółką. Po dłuższym momencie wyszłaś. Nie mogłaś uwierzyć w to co zobaczyłaś. Po 10 minutach z pokoju wyszła ubrana Louise. Była nadal zawstydzona. Rozpoczęła się długa i cicha rozmowa, żeby Zayn nie usłyszał:
- OSZALAŁAŚ. On ma dziewczynę. Zapomniałaś ma na imię Perrie - odezwałaś się pierwsza
- Wiem to. Ale nie mogłam mu się oprzeć. Nalegał. Za bardzo kusił
- No i co z tego. Nie rozumiesz, że zniszczyłaś Zerrie. A co jak media się dowiedzą!?
- Zerrie to już koniec....Media się nic nie dowiedzą.
- Obiecujesz?
- Obiecuje
Rozmowa na chwilę ucichła
- Dobra wracaj do niego
- Ok... Moment, a ty gdzie byłaś całą noc?
- No wiesz..... - zarumieniłaś się.....- Byłam z Harrym u niego w domu
- O_O i nic mi nie powiedziałaś - powiedziała oburzona Louise.
- No wiesz tak wyszło
- A uprawialiście seks?
- Tak. Dobra koniec rozmowy idź do Zayna.
Rozmowa zakończyła się, a Louise poszła do Zayna.
Byłaś wciąż strząśnięta tym czego się dowiedziałaś. Nie mogłaś uwierzyć, że Zerrie już nie istnieje. Po namyślę zadzwoniłaś do Harrego by się spotkać u niego w domu.
Przybyłaś do domu Harrego. Kiedy go zobaczyłaś od razu skoczyłaś na niego, a on ciebie przytulił i pocałował. Weszliście do środka by dziennikarze was nie zobaczyli. Kiedy już byliście Harry powiedział:
- Tęskniłem za tobą
- Ja za tobą też.
- Nie mogę bez ciebie życia wyobrażyć.
- Ja bez ciebie też. Słuchaj mam sprawę.
- Jaką? Słucham
- Zayn zdradził Perrie.
- Co! - wykrzyknął Harry
- No tak. Zayn przespał się z moją bff Louise. Poznałeś ją była ze mną na koncercie. No i Zayn powiedział jej, że Zerrie już nie istnieje, a liczy się tylko ona.
- To straszne. Biedna Perrie. Czy on już z nią zerwał?
- Raczej nie.
Rozmowa ucichała po chwili Harry kucnął przed tobą i wyjął pudełeczko zza siebie i powiedział:
- [T.I] nie wyobrażam sobie życia bez ciebie. Kocham cię. Chcę być z tobą do końca życia. Wyjdziesz za mnie?
- TAK!TAK!TAK! - wykrzyknęłaś zadowolona.
Poczułaś jak gorące łzy spływają ci po polikach. Harry włożył ci na palec pierścionek:
Twój pierścionek:
Po czym wstał i zaczął cię namiętnie całować. Czułaś jak jego usta dotykają twoich. Byłaś najszczęśliwszą dziewczyną n świecie. Nie mogłaś w to uwierzyć, że Harry ci się oświadczył. Chwilę później Harry powiedział:
- Chcę mieć z tobą dzieci. Wspólną przyszłość.
- Ja też
Po momencie otarł cię z łez i przytulił, mówiąc szeptem:
- Kocham cię i nigdy nie puszczę.
Czułaś się najszczęśliwszą osobą na świecie.
2 lata później urodziła się wam córeczka którą nazwaliście Rose
6 lat po narodzinach waszej córki urodziłaś synka, którego nazwaliście Harry Jr.
a mieszkaliście tu
niedziela, 12 maja 2013
Koncert cz.2
Obudziłaś się o 8:30. Twoje włosy wyglądały jakby zaatakowały je kury. Po lekkim ogranięciu się zeszłaś na dół na śniadanie. Louise jeszcze spała.

Twoje śniadanie
Po zjedzeniu śniadania poszłaś wziąć gorącą kąpiel. Po umyciu się i ubraniu, postanowiłaś zrobić psikus Louise. Napełniłaś pistolet wodą i wskoczyłaś do jej pokoju z krzykiem i oblałaś ją całą wodą. Była lekko "zła" ale szybko jej przeszło i zaczęła się śmiać i powiedziała:
- Dziś już koncert. Jestem zajarana
- Wiem. Muszę iść do fryzjera i kosmetyczki xD - odpowiedziałaś
- Pfff. Nie mogę się doczekać
- Ja też. Nareszcie ich zobaczymy - odpowiedziałaś
Po pewnym czasie leżenia w łóżku z Louise. Ogranęłaś się i pojechałaś do kosmetyczki.
Gdy już u niej byłaś wzięłaś najdroższy pakiet: manicure, pedicure, maseczka, wyrównywanie brwi, makijaż.
Po 5 godzinnym zabiegu w końcu wyszłaś.
Twoje paznokcie
Była już 15:25 a do koncertu zostały tylko 3:35 h. Gdy wyszłaś od fryzjera była 17:25. Musiałaś jak najszybciej dojechać do domu i się przebrać.
Ty po fryzjerze
Kiedy dojechałaś do domu była 18:00. Jak najszybciej pobiegłaś by się przebrać.
Ty po przebraniu się
Taksówka właśnie po was przyjechała. Do rozpoczęcia koncertu zostało 30 minut. Właśnie dojechałaś przed stadion na którym odbędzie się koncert. Razem z Louise wchodzicie bez kolejki (ponieważ macie najlepsze bilety). Rozpoczyna się koncert. Tłumy fanek zaczęło krzyczeć.
Na scenie pojawili się chłopcy z One Direction.
Zaczęłaś płakać. Nie mogłaś uwierzyć, że ich widzisz na żywo. Jednak nie wiedziałaś gdzie jest Little Mix. Po 2 piosenkach chłopcy przestali grać, a na scenie zrobiło się ciemno.
Na scenie pojawiły się dziewczyny
Myślałaś, że to sen. Nie mogłaś uwierzyć, że po koncercie spotkasz ich osobiście i z nimi porozmawiasz.
Koncert się zakończył, a ty z Louise jak najszybciej popędziłaś za kulisy.
Szukając chłopaków i dziewczyn natknęłaś się na nich. Zaczęłaś przepraszać, że na nich wpadłaś lecz oni ciebie zaczęli przepraszać.
Ty przed nimi

Po chwili zapraszają cię i Louise do pokoju.
Zaczęła się rozmowa........ Po 1h się pożegnaliśmy jednak gdy wychodziłaś Harry złapał cię za rękę i wziął do garderoby. Zamknął ją na kluczyk. Spytałaś go dlaczego zamknął garderobę. On jednak nic na to i zaczął cię całować po szyji. Odpłynęłaś. Czułaś jak usta Harrego dotykają twoich. Gorące łzy spływały ci po polikach. Po pewnym czasie Harry przestał cię całować. Przytulił cię mocna i powiedział:
- Kocham cię. Nie chce cię opuścić. Wiem, że znamy się dopiero 2 h, ale cię kocham.
Odpłynęłaś
-Ja cię też kocham. Nie pozwolę ci mnie opuścić. Jesteś dla mnie najcenniejszym skarbem
Po twoich ostatnich słowach Harry znów zaczął cię całować. W końcu zaprosił cię do siebie. Zgodziłaś się.
Gdy już przybyliście do niego zdjął koszulę po czym rozpiął spodnie i zaniósł ciebie do sypialni. Zaczął ciebie rozbierać a ty mu zdjęłaś spodnie. Kiedy rozpiął ci biustonosz poczułaś się wspaniale. Zaczęliście uprawiać seks. On cię ciągle całował po szyji i ustach. I tak spędziliście razem upojną i romantyczną noc.
Koncert cz.1
Byłaś z Louise (twoja najlepsza przyjaciółka). Przyjaźnicie się już od podstawówki . Siedziałyście w kawiarence w centrum Londynu. Naglę odezwała się Louise:
- Ej słyszałam że w ten piątek One Direction i Little Mix zagrają wspólny koncert
- Pewnie biletów już nie ma, a jak są to pewnie drogie ~ Odpowiedziałaś
-Nom
Nagle w telewizji został ogłoszony konkurs, a nagrodą były 2 bilety z wejściówkami za kulisy i spotkania się osobiście z Little Mix oraz One Direction. Żeby wygrać trzeba było wysłać sms'a z odpowiedzią na 2 pytania
1."Dlaczego Little Mix musiało zmienić nazwę z Rythmix" ?
2."W jaki sposób poznali się Zayn i Perrie"?
Szybko po ogłoszenia wysłałaś sms'a z odpowiedziami na pytania - to samo zrobiła Louise.
*Twoje i Louise odpowiedzi*:
*1.Zmieniły nazwę ponieważ nazywa się tak grupa taneczna*
*2.Perie poznała Zayna podczas nagrywania piosenki X - Factor - Wishing On the Star
Po dłuższej chwili Louise dostała sms'a że wygrała bilety
Wasza Reakcja
Gdy już ochłonełyście, wróciłyście do swojego apartamentu.
Od razu po przyjściu poszłaś do swojego pokoju
Gdy już weszłaś do pokoju od razu zaczęłaś przegrzebywać całą szafę po to by znaleźć coś na koncert
Kiedy już doszłaś do wniosku że musisz iść na zakupy i kupić coś z iskrą.
Przybyłyście już do sklepów i okazuje się że w sklepach są obniżki
Twoja reakcja
Zaczęłyście chodzić po każdym sklepie. Louise już na początku zobaczyła strój wprost przeznaczony dla niej na koncert
Ty jednak ciągle szukałaś. Była już 20 i za 1h zamykali już sklepy. Jednak wciąż szukałaś. Byłaś już prawię pewna że nic nie znajdziesz. Kiedy już była 20:30 znalazłaś. Wiedziałaś że to jest wprost dla ciebie stworzone.
Weszłaś do sklepu i poprosiłaś o ubranie pracownicy ze sklepu żeby je dla ciebie zdjęła.
Kiedy już to zrobiłaś poszłaś do przymierzalni.
Po chwili wyszłaś
Louise na to: Ej ślicznie ci w niej
Na to ty: Wiem to nie musisz mi tego mówić xD
Po kupieniu wyszłaś cała szczęśliwa, że kupiłaś ubranie i że jutro zobaczysz swoich idoli.
Całą noc byłaś nabuzowana tym że zobaczysz ich z bliska, że będziesz mogła z nimi porozmawiać. Jednak w końcu udało ci się zasnąć.
Sylwester
Sylwester, godzina 20
Za godzinę mieli przyjść goście,robiłaś Sylwestra! Miałaś 17 lat i od kilku lat planowałaś tę imprezę.
Ubrałaś się w sukienkę na którą wydałaś swoje oszczędności:
do tego buty

i na koniec uczesałaś się
Właśnie sprawdzałaś czy wszystkie głośniki i sprzęt są dobrze podłączone gdy nagle usłyszałaś dźwięk dzwonka do drzwi.
-Chwileczkę!-krzyknęłaś, rzucając wszystko i biegnąc do drzwi
Otworzyłaś je i... I zaparło ci dech w piersiach.
-Eee Cześć...- Przed tobą stał chłopak, coś do ciebie mówił, ale ty go nie słuchałaś bo nie wierzyłaś własnym oczom.Dobrze wiedziałaś kim jest ten chłopak stojący przed twoim domem.
Miał piękne różowe rumieńce, cudowne niebieskie oczy i blond włosy, tak to był Niall. To był NIAAL HORAN!Nagle zobaczyłaś, że ma całą rozkrwawioną rękę, ale zanim zdążyłaś coś powiedzieć usłyszałaś śmiech.
-Hahaha, słyszysz mnie?-zapytał swoim pięknym głosem.-Taak, właśnie przechodziłem obok twojego domu i potknąłem się o kamień, po czym upadłem na rozbite szkło.
Chciałem zapytać czy mógłbym to tu opatrzeć?
-E tak! Oczywiście, wchodz szybko.-Powiedziałaś po czym szybko zamknęłaś drzwi i zaprowadziłaś go na kanapę.-Siadaj proszę,
poczekaj chwileczkę, za momencik wrócę tu z apteczką. Uśmiechnęłaś się do niego i szybko pobiegłaś na górę.
Gdy wróciłaś Niall stał przy twoim kominku i oglądał twoje zdjęcia z szerokim uśmiechem.
-Już jestem! Siadaj i szybko pokaż mi tą ranę, żeby ci się zakażenie nie wdało.
-Nie martw się
-Jak mam się nie martwić?!Przecież z twojej ręki cieknie krew, a w dodatku w środku rany masz odłamki szkła!
-Dobrze, tylko proszę nie płacz, nie chę żebyś przeze mnie płakała, a już zwłaszcza w sylwestra
-O BOŻE! Sylwester! Zaraz goście przyjdą!
-A no tak, pewnie masz już plany to ja już pójdę
-OSZALAŁEŚ?!?! Jesteś ranny siedź tu! Może zostaniesz u mnie na Sylwka?
-Bardzo chętnie, dzięki za zaproszenie! -Powiedział i szeroko się uśmiechnął.-A właściwie to jak masz na imię?
-Ja [T.I], a t.. *Boże, debilko! Przecież doskonale wiesz jak on się nazywa*
-Ja Niall xDD A wiesz, że masz śliczne imię, ale nie tak piękne jak twoje oczy..
-Już się nie podlizuj, ale dziękuję. No dobra, gotowe!
*Dryń,dryń*
Przyszli goście, pobiegłaś otworzyć.Byli już wszyscy, ale jego nie widziałaś tego, na którym ci najbardziej zależało.
Chodziłaś i szukałaś go, ale nigdzie nie mogłaś go znaleźć *pewnie wyszedł*- Pomyślałaś, ale nie chciałaś w to wierzyć.
Była już 23.54, każdy się świetnie bawił, ty niby też, ale wciąż nie mogłaś zapomnieć o Niallu. Wtedy go zobaczyłaś siedzącego samotnie na twoim tarasie, ucieszyłaś się gdy go zobaczyłaś i szybko do niego podbiegłaś.
-Hej! -Zawołałaś entuzjastycznie *cieszyłaś się, że jednak nie poszedł*
-Hej - Odpowiedział Horan, ale nie powiedział tego tak entuzjastycznie jak ty, wręcz odwrotnie.
-Ejj coś się stało? Czemu jesteś smutny? - Byłaś naprawdę zaniepokojona .
-No bo.. No wiesz..- Zaczął mówić, ale już nie skończył bo usłyszeliśmy odliczanie
10!
9!
Niall nagle się zerwał i zaczął cię namiętnie całować.Zaczęliście się całować w ostatnich sekundach 2012 roku, a skończyliście o 00.01 2013 roku.
Zakochałem się w tobie, wiem że nie znamy się długo, bo zaledwie kilka godzin, ale ja nie mogę bez ciebie żyć! To był mój najlepiej zakończony i rozpoczęty rok!
Cieszę się, że mogłem w tych chwilach być najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, zatapiając swoje wargi w twoich aksamitnych ustach.
Chciałbym tak spędzać tak każdy nowy rok, ale nie wiem czy mi pozwolisz... Proszę czy chciałabyś..- Powiedział i chciał mówić dalej, ale ty mu nie pozwoliłaś, położyłaś mu palec na ustach i powiedziałaś
-Csiii już nic nie mów, też cię kocham.Ale nie, ja bym nie chciała..
Zobaczyłaś jak jego przepiękne niebieskie oczy się zaszkliły, a wargi zadrgały.
Wtedy się uśmiechnęłaś i powiedziałaś
- Ja tego nie chcę, ja tego pragnę!
Usłyszałaś jak odetchnął, wtedy obydwoje się uśmiechnęliście i poleciała wam łza po policzku, ale to nie były gorzkie łzy tylko, łzy szczęścia.
Nagle się zorientowaliśmy, że dookoła wybuchają fajerwerki, patrzyliśmy w górę wtuleni w siebie, byliśmy najszczęśliwszą parą na świecie.
-Bardzo chętnie, dzięki za zaproszenie! -Powiedział i szeroko się uśmiechnął.-A właściwie to jak masz na imię?
-Ja [T.I], a t.. *Boże, debilko! Przecież doskonale wiesz jak on się nazywa*
-Ja Niall xDD A wiesz, że masz śliczne imię, ale nie tak piękne jak twoje oczy..
-Już się nie podlizuj, ale dziękuję. No dobra, gotowe!
*Dryń,dryń*
Przyszli goście, pobiegłaś otworzyć.Byli już wszyscy, ale jego nie widziałaś tego, na którym ci najbardziej zależało.
Chodziłaś i szukałaś go, ale nigdzie nie mogłaś go znaleźć *pewnie wyszedł*- Pomyślałaś, ale nie chciałaś w to wierzyć.
Była już 23.54, każdy się świetnie bawił, ty niby też, ale wciąż nie mogłaś zapomnieć o Niallu. Wtedy go zobaczyłaś siedzącego samotnie na twoim tarasie, ucieszyłaś się gdy go zobaczyłaś i szybko do niego podbiegłaś.
-Hej! -Zawołałaś entuzjastycznie *cieszyłaś się, że jednak nie poszedł*
-Hej - Odpowiedział Horan, ale nie powiedział tego tak entuzjastycznie jak ty, wręcz odwrotnie.
-Ejj coś się stało? Czemu jesteś smutny? - Byłaś naprawdę zaniepokojona .
-No bo.. No wiesz..- Zaczął mówić, ale już nie skończył bo usłyszeliśmy odliczanie
10!
9!
Niall nagle się zerwał i zaczął cię namiętnie całować.Zaczęliście się całować w ostatnich sekundach 2012 roku, a skończyliście o 00.01 2013 roku.
Zakochałem się w tobie, wiem że nie znamy się długo, bo zaledwie kilka godzin, ale ja nie mogę bez ciebie żyć! To był mój najlepiej zakończony i rozpoczęty rok!
Cieszę się, że mogłem w tych chwilach być najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, zatapiając swoje wargi w twoich aksamitnych ustach.
Chciałbym tak spędzać tak każdy nowy rok, ale nie wiem czy mi pozwolisz... Proszę czy chciałabyś..- Powiedział i chciał mówić dalej, ale ty mu nie pozwoliłaś, położyłaś mu palec na ustach i powiedziałaś
-Csiii już nic nie mów, też cię kocham.Ale nie, ja bym nie chciała..
Zobaczyłaś jak jego przepiękne niebieskie oczy się zaszkliły, a wargi zadrgały.
Wtedy się uśmiechnęłaś i powiedziałaś
- Ja tego nie chcę, ja tego pragnę!
Usłyszałaś jak odetchnął, wtedy obydwoje się uśmiechnęliście i poleciała wam łza po policzku, ale to nie były gorzkie łzy tylko, łzy szczęścia.
Nagle się zorientowaliśmy, że dookoła wybuchają fajerwerki, patrzyliśmy w górę wtuleni w siebie, byliśmy najszczęśliwszą parą na świecie.
Tak byliśmy już parą...
Pocałowaliśmy się jeszcze raz, a gdy znowu spojrzeliśmy w górę zobaczyliśmy fajerwerk w kształcie serca na tle przepięknych gwiazd
-Tak wybuchło moje serce, gdy po raz pierwszy zobaczyłem twoje magiczne oczy. Są piękniejsze niż te gwiazdy.- Powiedział mój Anioł *tak go zaczęłam nazywać, on był moim aniołkiem, a ja jego księżniczką*
-Kocham cię - Pocałowałam go jeszcze raz namiętnie w usta i położyłam się na jego kolanach.
Patrzyliśmy w gwiazdy jeszcze przez długie godziny, całując się, wyznając sobie miłość, a ja słuchałam jego komplementów.
Już każdego następnego sylwestra spędzaliśmy razem, a z każdym dniem nasza miłość stawała się silniejsza.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


