poniedziałek, 13 maja 2013

Koncert cz.3 - FINAŁ


Próbowałaś się nadal ogarnąć bo myślałaś, że jest to ciągle sen. Jednak gdy wypróbowałaś wszystkich metod na obudzenie się nie wychodziła, uwierzyłaś, że jesteś teraz w domu Harrego, a on ciebie kocha.

Budzisz się koło 10. Harry przynosi ci śniadanie do łóżka i całuje w czoło i karmi. Myślisz nadal, że to sen. Nie wierzysz, że jesteś teraz tu goła w łóżku Harrego.

Po zjedzeniu śniadania poszłaś się odświeżyć i wziąć kąpiel. Gdy już się odświeżyłaś, ubrałaś się w to:
Po chwili poszłaś do niego, a on zaczął cie obejmować i mówił
- Nie puszczę cię, już nigdy
- Wiem ja nawet tego nie chce :) - odpowiedziałaś
- Kocham tą koszule
- Dlaczego? - spytałaś
- Domyśl się 
- No nie wiem
- No ale na pewno wiesz
- Nie, nie wiem powiedz
- Bo jest z cienkiego materiału
- Tylko dlatego?
- Niet. Bo widać xD - zaśmiał się Harry
- Hahahahaha. Ej moment.
- Co?
- Ja jestem cały czas u ciebie i byłam całą noc.
- No tak.
- A to znaczy, że zostawiłam samą Louise na całą noc i jej nic nie powiedziałam. Będzie wściekła
- Opss. xD - zaśmiał się Harry
- No trudno muszę już iść.
- No ale nie zostawiaj mnie.
- Muszę już iść
- Zostań na chwilę na teraz na zawszę
Zarumieniłaś się
- Nie mogę
Harry pocałował cię w czoło i wyszłaś pełna radości.
Gdy już przyjechałaś, próbowałaś jak najciszej wejść do apartamentu, żeby Louise cię "nie zaatakowała".
Kiedy zamknęłaś drzwi zobaczyłaś, że drzwi od pokoju Louise są otwarte. Po chwili namysłu weszłaś tam i zobaczyłaś..........................................................................gołą Louise, która obmacuje się w łóżku z gołym Zaynem. Byłaś w szoku. Gdy zobaczyła cię Louise od razu schowała się zawstydzona pod kołdrę. Próbowałaś wyjść jednak nie potrafiłaś. Nie mogłaś uwierzyć, że Zayn zdradził Perrie i to z twoją najlepszą przyjaciółką. Po dłuższym momencie wyszłaś. Nie mogłaś uwierzyć w to co zobaczyłaś. Po 10 minutach z pokoju wyszła ubrana Louise. Była nadal zawstydzona. Rozpoczęła się długa i cicha rozmowa, żeby Zayn nie usłyszał:
- OSZALAŁAŚ. On ma dziewczynę. Zapomniałaś ma na imię Perrie - odezwałaś się pierwsza
- Wiem to. Ale nie mogłam mu się oprzeć. Nalegał. Za bardzo kusił
- No i co z tego. Nie rozumiesz, że zniszczyłaś Zerrie. A co jak media się dowiedzą!?
- Zerrie to już koniec....Media się nic nie dowiedzą.
- Obiecujesz?
- Obiecuje
Rozmowa na chwilę ucichła
- Dobra wracaj do niego
- Ok... Moment, a ty gdzie byłaś całą noc?
- No wiesz..... - zarumieniłaś się.....- Byłam z Harrym u niego w domu
- O_O i nic mi nie powiedziałaś - powiedziała oburzona Louise.
- No wiesz tak wyszło
- A uprawialiście seks?
- Tak. Dobra koniec rozmowy idź do Zayna.
Rozmowa zakończyła się, a Louise poszła do Zayna.
Byłaś wciąż strząśnięta tym czego się dowiedziałaś. Nie mogłaś uwierzyć, że Zerrie już nie istnieje. Po namyślę zadzwoniłaś do Harrego by się spotkać u niego w domu.
Przybyłaś do domu Harrego. Kiedy go zobaczyłaś od razu skoczyłaś na niego, a on ciebie przytulił  i pocałował. Weszliście do środka by dziennikarze was nie zobaczyli. Kiedy już byliście Harry powiedział:
- Tęskniłem za tobą
- Ja za tobą też.
- Nie mogę bez ciebie życia wyobrażyć. 
- Ja bez ciebie też. Słuchaj mam sprawę.
- Jaką? Słucham
- Zayn zdradził Perrie.
- Co! - wykrzyknął Harry
- No tak. Zayn przespał się z moją bff Louise. Poznałeś ją była ze mną na koncercie. No i Zayn powiedział jej, że Zerrie już nie istnieje, a liczy się tylko ona.
- To straszne. Biedna Perrie. Czy on już z nią zerwał?
- Raczej nie.
Rozmowa ucichała po chwili Harry kucnął przed tobą i wyjął pudełeczko zza siebie i powiedział:
- [T.I] nie wyobrażam sobie życia bez ciebie. Kocham cię. Chcę być z tobą do końca życia. Wyjdziesz za mnie?
- TAK!TAK!TAK! - wykrzyknęłaś zadowolona.
Poczułaś jak gorące łzy spływają ci po polikach. Harry włożył ci na palec pierścionek:

Twój pierścionek:
Po czym wstał i zaczął cię namiętnie całować. Czułaś jak jego usta dotykają twoich. Byłaś najszczęśliwszą dziewczyną n świecie. Nie mogłaś w to uwierzyć, że Harry ci się oświadczył. Chwilę później Harry powiedział:
- Chcę mieć z tobą dzieci. Wspólną przyszłość.
- Ja też
Po momencie otarł cię z łez i przytulił, mówiąc szeptem:
- Kocham cię i nigdy nie puszczę.
Czułaś się najszczęśliwszą osobą na świecie. 
2 lata później urodziła się wam córeczka którą nazwaliście Rose

6 lat po narodzinach waszej córki urodziłaś synka, którego nazwaliście Harry Jr.


a mieszkaliście tu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz